WYSTAWY
29 maja 2026 roku – 2 lipca 2027 roku
15 zł normalny, 10 zł ulgowy, czwartek 1 zł
Bez trzymanki. Jak rower zmienia Warszawę
Rower od ponad stu pięćdziesięciu lat zajmuje w historii Warszawy miejsce szczególne i nieco paradoksalne. Z jednej strony to jeden z najbardziej przełomowych wynalazków, z drugiej, często bywa niedoceniany. Patrząc z perspektywy dziejów techniki, można go uznać za etap przejściowy: ogniwo między epoką ruchu pieszego i konnego a dominacją silników spalinowych.
To wynalazek, który zachwycał pod koniec XIX wieku, lecz dziś bywa postrzegany jako mniej ekscytujący. Jest wolniejszy niż nowoczesne środki transportu, nie pozwala na przewożenie dużych ładunków, nie chroni przed deszczem i zazwyczaj służy tylko jednej osobie. A jednak właśnie ta prostota sprawia, że rower nieustannie powraca, także dziś, jako narzędzie zmiany i odnowy miasta.
Twórcy wystawy „Bez trzymanki. Jak rower zmienia Warszawę” przyglądają się temu zjawisku, pokazując rower nie tylko jako środek transportu, lecz także jako technologię, która kształtuje codzienne praktyki, wpływa na doświadczenie ciała i sposób postrzegania miasta. Z kolei cyklizm ukazany jest jako zjawisko zarówno historyczne, jak i współczesne. Praktyka, która w różnych okresach nabierała odmiennych, czasem sprzecznych znaczeń i wiązała się z różnymi wizjami nowoczesności.
Wystawa porusza m.in. temat mobilności jako doświadczenia kulturowego, kwestie emancypacji, a także rolę cyklizmu w materialnej kulturze miasta i jego znaczenie jako zjawiska o wymiarze społecznym i politycznym.
Początki rowerów i triumf kolarstwa

Kolarze jadący Wybrzeżem Kościuszkowskim podczas Wyścigu Pokoju, Edward Hartwig, lata 60. XX w., zbiory Muzeum Warszawy, AN 4956/H
Cyklizm w przestrzeni Warszawy pojawił się już w XIX wieku. Pierwsze przejażdżki odbywały się w latach 60., na sprowadzanych z zagranicy lub produkowanych lokalnie „samojezdach”, „samopędach” czy „samochodach” jak wówczas nazywano rowery. Prawdziwy rozkwit nastąpił jednak po 1886 roku, kiedy powstało Warszawskie Towarzystwo Cyklistów, a w Anglii wynaleziono rower typu „safety”, czyli konstrukcję zasadniczo odpowiadającą tej, którą znamy dzisiaj.
Początki cyklizmu to także narodziny wyspecjalizowanego dziennikarstwa sportowego. Na wystawie prezentowane są fragmenty czasopism takich jak „Cyklista”, „Koło”, „Kolarz, Wioślarz i Łyżwiarz” czy „Warszawska Gazeta Sportowa”. Na ich łamach nie tylko relacjonowano dynamicznie rozwijające się zawody, lecz także podejmowano dyskusje na temat zdrowia i idei związanych z uprawianiem sportu. Wśród eksponatów znalazła się również apaszka związana z Wyścigiem Pokoju z 1950 roku, dokumentująca kulturę kibicowską, a także zestaw gadżetów towarzyszących jednej z najważniejszych imprez sportowych w krajach bloku wschodniego.
Do sportowych emocji nawiązuje także film „Zaczarowany rower” w reżyserii Silika Sternfelda, zrealizowany na podstawie scenariusza Jerzego Suszki i Bohdana Tomaszewskiego. To opowieść sportowo-obyczajowa, której akcja częściowo rozgrywa się w Warszawie podczas międzynarodowych wyścigów kolarskich. Uzupełnieniem tej historii są fotografie Leonarda Jabrzemskiego, przekazane w latach 70. do Muzeum Warszawy, ukazujące wyścigi kolarskie odbywające się na ulicach stolicy w okresie powojennej odbudowy.
Rower jako narzędzie emancypacji
Jednym z najważniejszych wątków wystawy jest kwestia emancypacji. W różnych momentach historii rower stawał się narzędziem poszerzania autonomii – dla robotników, kobiet, dzieci czy migrantów. Umożliwiał samodzielne przemieszczanie się, zmieniał relacje między pracą a czasem wolnym oraz między sferą prywatną i publiczną, dając ludziom większą swobodę. Historia cyklizmu splata się więc z dziejami społecznych aspiracji, klasowych, płciowych i pokoleniowych, oraz przemian stylu życia.

Maria Chrząszczowa w stoisku-warsztacie z rowerami na ulicy Marszałkowskiej, Zofia Chomętowska, 1945, zbiory Muzeum Warszawy
Na wystawie prezentujemy m.in. fotografie przedstawiające Karolinę Kocięcką oraz Marię Skłodowską-Curie na rowerach. Ukazują one znaczenie tego środka transportu jako narzędzia przemian społecznych przełomu XIX i XX wieku. Kocięcka, utytułowana rekordzistka i jedna z pierwszych znanych z nazwiska polskich sportsmenek, symbolizowała emancypację kobiet poprzez sport i aktywność publiczną. Z kolei Skłodowska-Curie reprezentowała równoległy proces walki o niezależność w świecie nauki, gdzie mobilność i rozwój kariery akademickiej stawały się ważnymi elementami nowoczesnej tożsamości kobiet.
Wystawa przywołuje także fotoreportaż Wiesława Prażucha poświęcony wiejskim listonoszkom. Materiał ukazuje funkcjonowanie poczty na prowincji w latach 50. XX wieku. W tym kontekście rower był podstawowym narzędziem pracy, umożliwiającym sprawne docieranie do rozproszonych i trudno dostępnych miejscowości. Obecność kobiet w tej profesji odzwierciedla idee socjalistycznej emancypacji i potwierdza ich prawo do wykonywania zawodów wymagających samodzielności oraz mobilności.
Warszawski przemysł rowerowy do 1939 roku
Rower można postrzegać także jako element materialnej kultury miasta – przedmiot produkcji, dystrybucji i naprawy. W jego historii codzienne praktyki użytkowników splatają się z dziejami warszawskiego rzemiosła i przemysłu, szczególnie silnie rozwiniętego na Woli. Opowieść o społecznym znaczeniu jazdy na rowerze prowadzi więc od lokalnych warsztatów i fabryk aż po ulice, ścieżki i nieformalne miejskie infrastruktury.
Na wystawie pokazujemy mapy wytwórstwa rowerowego, ukazujące rozwój zakładów zarówno przed wybuchem I wojny światowej, jak i po jej zakończeniu, a także same jednoślady, w tym wyjątkowe egzemplarze należące do najwybitniejszych osiągnięć lokalnej produkcji, takie jak rowery wytwarzane w warszawskiej fabryce A. Kamińskiego.
Ciało i zmysły
Kolejnym ważnym wątkiem opowieści o cyklizmie jest mobilność rozumiana jako doświadczenie cielesne i zmysłowe, a zarazem kulturowe. Jazda na rowerze zmienia nie tylko sposób poruszania się po mieście i relacje między ludźmi, lecz także nasze postrzeganie czasu i przestrzeni. Pozwala pokonywać dystanse szybciej niż pieszo, a jednocześnie utrzymuje bliski kontakt z materialnością miasta – jego zapachami, dźwiękami i rytmem codzienności. W tym sensie cyklizm można traktować jako szczególny sposób percepcji, czyli widzenia i odczuwania otoczenia.
W tym przypadku samo odwiedzenie wystawy może nie wystarczyć. Warto przyjechać na Wolę własnym rowerem lub skorzystać z miejskiego jednośladu i skonfrontować treści ekspozycji z własnym doświadczeniem.
Rower jako środek przekazu
Od samego początku rower był pojazdem wykorzystywanym przez kurierów. Najpierw służył gazeciarzom, później, niekiedy, posłańcom ruchów oporu, zarówno w czasie niemieckiej okupacji, jak i podczas robotniczych strajków. Na przełomie XX i XXI wieku stał się z kolei znakiem rozpoznawczym subkultury kurierów jeżdżących na tzw. ostrym kole, przemieszczających się między szklanymi wieżowcami współczesnej Warszawy.
Współczesną grupę użytkowników rowerów współtworzą także pracownicy sektora dostaw gastronomicznych. Ich codzienność wpisuje się w logikę tzw. „patchworkowego kapitalizmu”, opartego na niespójnych formach regulacji, w którym deklarowana elastyczność pracy często oznacza jej niestabilność. W tym kontekście rower staje się narzędziem intensywnej, nierzadko wielogodzinnej pracy. Odpowiedzialność za bezpieczeństwo, zdrowie i ciągłość dochodu spoczywa w dużej mierze na samych kurierach, często osobach z doświadczeniem migracji.
Z tej perspektywy rower przestaje być wyłącznie środkiem indywidualnej ekspresji czy rekreacji. Staje się narzędziem funkcjonowania w systemie, który na nowo definiuje relacje między ciałem, pracą i miejską przestrzenią.
Ważny element zmian
Cyklizm ma również wyraźny wymiar polityczny. W ostatnich dekadach rower powrócił do centrum debaty o przyszłości Warszawy. Dyskusje dotyczą dziś m.in. jakości środowiska, dostępności usług oraz skali miasta, w którym chcemy żyć. Działania miejskich ruchów społecznych, nowe polityki transportowe i alternatywne wizje urbanistyki sprawiają, że rower staje się nie tylko symbolem zmian, lecz także ich realnym narzędziem we współczesnej metropolii.
W tym szerokim kontekście znaczeń i zastosowań tytułowe określenie „bez trzymanki” można rozumieć na kilka sposobów. Przywołuje ono zarówno ryzyko, ruch i utratę stabilności, jak i moment równowagi osiąganej w pędzie. Jazda bez trzymanki to gest odwagi i młodzieńczej brawury, a zarazem wyzwanie rzucone obowiązującym regułom. Sugeruje, że przekraczanie granic, także tych wyznaczanych przez miasto, jest możliwe. Wystarczy nabrać odpowiedniej prędkości, by na rowerze dotrzeć naprawdę daleko.
KOLOFON
Kuratorzy Piotr Kubkowski, Konrad Schiller
Konsultacje merytoryczne Łukasz Kubacki, Kseniya Homel
Współpraca Henryk Kwiatek, Łukasz Kubacki, Kseniya Homel, NextBike – operator Veturilo, Antymateria, Urvis Bikes, Maria Mencwel, Michał Mańkowski, Muzeum Sportu i Turystyki, Kuchnia Konfliktu, Towarzystwo Krajoznawcze „Krajobraz”, Zarząd Dróg Miejskich Urzędu m.st. Warszawa, Marek Smyk (Zielone Mazowsze)
Produkcja Michał Tański
Projekt architektoniczny i opracowanie graficzne Studio Robot: Krzysztof Czajka i Łukasz Wysoczyński
System typograficzny wystaw Muzeum Warszawy Anna Światłowska
Program towarzyszący Konrad Schiller, Piotr Kubkowski, Henryk Kwiatek, Klaudia Jaraszek, Piotr Brama
Partnerzy programu towarzyszącego Kwiaciarnia Grafiki, Towarzystwo Krajoznawcze „Krajobraz”
Program edukacyjny Katarzyna Żukowska
Projekt plakatu Anna Światłowska
Wypożyczenia Muzeum Warszawy, Muzeum Narodowe w Warszawie, Zachęta Narodowa Galeria Sztuki, Muzeum Sportu i Turystyki, Muzeum Narodowe w Krakowie, Narodowe Archiwum Cyfrowe, Biblioteka Narodowa/Polona, Ośrodek Karta, Next Bike Warszawa, Antymateria, Urvis Bike, Kwiaciarnia Grafiki, Nowe Dynasy, Łukasz Kubacki, Michał Mańkowski, WFDiF, Zielone Mazowsze, Tomasz Kaczor, Biblioteka Uniwersytetu Warszawskiego, Biblioteka Uniwersytetu Jagiellońskiego, Maria Mencwel, Anna Libera
Partnerzy Antymateria, NextBike – operator Veturilo
Partner Edukacji Muzeum Warszawy PGE Polska Grupa Energetyczna SA
